Agent 64: Spies Never Die — retro strzelanka rodem z Nintendo 64 debiutuje na PC

Agent 64: Spies Never Die — retro strzelanka rodem z Nintendo 64 debiutuje na PC

2026-08-14 0 przez Redakcja

Na Steamie zadebiutował 11 sierpnia 2026 Agent 64: Spies Never Die — strzelanka pierwszoosobowa zbudowana tak, by wyglądać i grać się jak tytuły z przełomu wieków. Za grą stoi francuski deweloper Replicant D6, pracujący w pojedynkę przez pięć i pół roku, które sam określa jako wyczerpujące.

Co to za gra

Inspiracje są oczywiste i deklarowane wprost: GoldenEye 007 z 1997 roku, Perfect Dark z 2000 i seria TimeSplitters. Gracz wciela się w podstarzałego szpiega Johna Waltera, wyciągniętego z emerytury, gdy jego arcywróg Dominic Pulp wysyła oddział żołnierzy do jego mieszkania.

Kampania liczy 14 misji o nieliniowej konstrukcji, łączących walkę, eksplorację i zadania celowe — od uwalniania zakładników po włamania do systemów komputerowych. Można ją przejść samodzielnie lub w kooperacji.

Poza kampanią:

  • split-screen lokalnie dla 1–4 graczy,
  • Online Arena do 8 graczy plus do ośmiu botów AI jednocześnie,
  • Paradox Mode z ponad 70 modyfikatorami rozgrywki,
  • Contract Mode z podwójnym systemem liczników — zabijanie przeciwników wydłuża czas przetrwania, a osobny zegar ewakuacji utrzymuje presję,
  • wsparcie Steam Workshop, zapisy w chmurze i Remote Play Together, dzięki któremu jeden posiadacz gry może zaprosić do split-screenu znajomych, którzy jej nie kupili.

Warto odnotować szczegół świadczący o samoświadomości twórcy: muzykę skomponował Dario Galizia. Solo deweloper zatrudnił kogoś do tego, czego sam nie potrafił zrobić dobrze — i wymienił go w napisach na ekranie tytułowym.

Recenzje: zgoda co do faktów, spór co do wniosków

Na Metacriticu gra ma 72 punkty na podstawie 12 recenzji — formalnie „mieszane lub przeciętne”. Ale ten wynik myli, bo nie ma tu ani jednej recenzji negatywnej. Rozkład wygląda tak: 58% opinii pozytywnych, 42% mieszanych, 0% negatywnych.

Krytycy są w zasadzie zgodni co do tego, czym gra jest: to wierna, kompetentnie wykonana rekonstrukcja konkretnej epoki. Spór dotyczy wyłącznie tego, czy sama wierność wystarcza, żeby polecić zakup.

  • 90 — Gaming Age i Console Creatures, ta druga określa grę jako imponującą retro strzelankę z wieloma nowoczesnymi akcentami,
  • 80 — Shacknews i GameGrin,
  • 65 — Checkpoint Gaming, z zastrzeżeniem, że gra reklamuje swoją inspirację i grupę docelową neonowym szyldem: świetnie, jeśli tego właśnie szukasz, ograniczająco, jeśli nie,
  • 60 — The Wand Report.

Zarzuty dotyczą sterowania i sztucznej inteligencji przeciwników — przy czym to konsekwencja projektu, nie niedopatrzenie. Sam opis w sklepie zapowiada walkę z „najnowocześniejszą AI przeciwników rodem z 1997 roku”. Trudno mieć pretensje o coś, co jest deklarowanym celem.

Gracze oceniają wyżej

Na Steamie gra ma status „Bardzo pozytywne”87% z 422 recenzji jest pozytywnych. Ta rozbieżność wobec ocen krytyków jest zrozumiała: recenzent musi ocenić grę dla ogółu czytelników, a kupujący na Steamie to w większości ludzie, którzy dokładnie wiedzieli, po co sięgają.

Cena

Gra kosztuje 21,64 dolara, a w ramach promocji premierowej 19,25 dolara do 25 sierpnia. Dostępna wyłącznie na PC (Windows) przez Steam.

Krótko: jeśli spędziłeś dzieciństwo nad GoldenEye, to prawdopodobnie gra dla Ciebie. Jeśli nie masz tego konkretnego sentymentu, warto najpierw sprawdzić demo — bo część rozwiązań, które dla jednych są urokiem, dla innych będzie po prostu niewygodą.

Źródła: Steam, Metacritic, TechTimes, GamingBolt, Shacknews