Beast of Reincarnation: Game Freak poza Pokémonami. Recenzje podzielone

Beast of Reincarnation: Game Freak poza Pokémonami. Recenzje podzielone

2026-08-05 0 przez Redakcja

Studio Game Freak, przez trzy dekady kojarzone niemal wyłącznie z Pokémonami, wypuściło 4 sierpnia 2026 roku swoją najbardziej ambitną grę spoza tej serii. „Beast of Reincarnation” trafiło na PlayStation 5, Xbox Series X/S i PC, a wydawcą jest Fictions. Gra jest dostępna od pierwszego dnia w Xbox Game Pass Ultimate i PC, w sprzedaży kosztuje 59,99 dolara.

Postapokaliptyczna Japonia zamiast kieszonkowych potworów

Akcja rozgrywa się w Japonii roku 4026, w świecie zniszczonym przez tajemniczą katastrofę. Wcielamy się w Emmę, osiemnastoletnią uszczelniaczkę wyklętą ze społeczeństwa z powodu swojej przypadłości, która potrafi manipulować roślinami — zarówno w walce, jak i przy pokonywaniu terenu. Towarzyszy jej Koo, bezpański pies naznaczony tą samą skazą.

Zadanie brzmi prosto: powstrzymać tytułową Bestię Reinkarnacji. Żeby do niej dotrzeć, Emma musi wcześniej polować na inne skażone stworzenia zwane Nushi i przejmować ich moc. Sami twórcy nazywają to „grą RPG akcji dla jednej osoby i jednego psa”.

Estetycznie to skok w zupełnie inną stronę niż cukierkowy świat Pokémonów — bliżej tu do The Last of Us, z naturą odzyskującą cywilizację w spektakularny i niepokojący sposób. Gra powstała na Unreal Engine 5, a reżyserem jest Kota Furushima, wcześniej odpowiedzialny za system walki i dźwięk w produkcjach z Pokémonami.

Walka na parowaniu

System starć opiera się na parowaniu i miesza dynamiczną akcję z sekwencjami opartymi na komendach, co recenzenci porównują do Sekiro i Final Fantasy 16. Do tego dochodzi cała warstwa rzemieślnicza: gotowanie, uprawa, zbieractwo, ulepszanie broni, wytwarzanie amunicji i rozbudowa mobilnej bazy. Przejście zajmuje około 30 godzin, do wyboru są trzy poziomy trudności.

Recenzje: solidnie, ale bez fajerwerków

I tu robi się ciekawie, bo oceny rozjechały się mocniej, niż zapowiadały przedpremierowe emocje. Średnia na Metacritic to około 73 punktów.

PC Gamer chwali charakterystyczny nastrój i walkę, zwłaszcza w starciach z bossami, gdzie wszystkie umiejętności Emmy zaczynają ze sobą współgrać — ale zaznacza, że gra osiąga ten poziom tylko podczas dużych, filmowych potyczek. Push Square docenia system parowania i mieszankę walki wręcz z komendami, wytykając jednocześnie problemy techniczne i mało porywającą fabułę.

Z drugiej strony ComicBook wystawił 2,5 na 5, nazywając grę niekonsekwentnym RPG akcji, które samo sobie wchodzi w drogę. Japan Times poszedł jeszcze dalej, sugerując w tytule recenzji, że Game Freak ma się jeszcze sporo do nauczenia.

Nie pomaga kontekst: ostatnie odsłony Pokémonów zbierały krytykę za niedoróbki techniczne, więc premiera „Beast of Reincarnation” była obserwowana szczególnie uważnie. Studio pokazało, że potrafi wyjść poza swoją strefę komfortu — ale nie na tyle, żeby zamknąć dyskusję o jakości wykonania.

Warto dodać, że to nie pierwsza wycieczka Game Freaka poza uniwersum Pokémonów. Wcześniej studio wydało między innymi „Pocket Card Jockey”, nietypowe połączenie pasjansa z wyścigami konnymi, które dorobiło się niszowego grona fanów.

Źródła: PC Gamer, GamesRadar+, Push Square, Japan Times