Zaćmienie Słońca i Perseidy tego samego dnia. 12 sierpnia czeka nas rzadki spektakl
2026-07-31Niebo szykuje nam w tym roku prawdziwą petardę. 12 sierpnia 2026 roku w ciągu kilkunastu godzin zobaczymy dwa zjawiska naraz: najpierw głębokie częściowe zaćmienie Słońca tuż przed zachodem, a kilka godzin później maksimum Perseidów. Do tego akurat tego dnia wypada nów Księżyca, więc nic nie rozjaśni nocnego nieba. Taki układ zdarza się wyjątkowo rzadko.
To zresztą nie byle jakie zaćmienie — nad Europą przejdzie pas fazy całkowitej, pierwszy raz od 1999 roku. Czyli od 27 lat.
Zaćmienie: gdzie i o której
Faza całkowita będzie widoczna w Hiszpanii, Portugalii, na Islandii i Grenlandii. W Polsce zobaczymy zaćmienie częściowe, ale za to naprawdę głębokie — od 82 do 85 procent zakrycia tarczy, w zależności od regionu.
Zjawisko zacznie się około 19:10–19:20, maksimum przypadnie na 19:45–20:10 i potrwa aż do zachodu Słońca. W Krakowie zaćmienie rozpocznie się o 19:18, maksimum osiągnie o 19:56 i skończy o 20:04.
I tu ważna rzecz, o której łatwo zapomnieć: warunki w Polsce różnią się drastycznie. Najlepiej będzie na południowym zachodzie — w okolicach Jeleniej Góry zakrycie sięgnie 85,3 proc., a samo zjawisko potrwa ponad godzinę. Najgorzej w Bieszczadach, gdzie tarcza zostanie zasłonięta zaledwie w 42 proc., a zaćmienie skończy się razem z zachodem Słońca.
Ponieważ Słońce będzie już nisko, potrzebny jest odsłonięty zachodni horyzont. Wzgórze, pole albo brzeg jeziora — byle bez drzew i budynków od strony zachodniej.
Bez filtra ani rusz
Tu nie ma miejsca na kompromisy: nigdy nie patrz na Słońce gołym okiem, przez lornetkę ani przez teleskop bez odpowiedniego filtra. Nawet przy 85-procentowym zakryciu pozostałe 15 procent tarczy wystarczy, żeby trwale uszkodzić wzrok, a lornetka czy teleskop tylko skupią to światło.
Potrzebujesz okularów do obserwacji zaćmień albo folii mylarowej. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne, prześwietlona klisza czy zadymione szkło nie działają — to mity, które co zaćmienie wracają i co zaćmienie kończą się poparzeniami siatkówki.
Perseidy: druga część wieczoru
Gdy zapadnie zmrok, zaczyna się drugi akt. Perseidy są aktywne od 17 lipca do 24 sierpnia, ale maksimum przypada właśnie na noc z 12 na 13 sierpnia — do 100 meteorów na godzinę.
Warto zacząć obserwacje około 22:00, ale najlepsze widoki będą między 1:00 a 4:00 nad ranem. Patrz w kierunku północno-wschodnim, gdzie znajduje się gwiazdozbiór Perseusza, choć meteory pojawią się na całym niebie.
Tutaj sprzęt jest zbędny, a wręcz przeszkadza — lornetka zawęża pole widzenia. Wystarczą oczy, którym trzeba dać 20–30 minut na przyzwyczajenie się do ciemności. I nie zaglądaj w tym czasie w telefon, bo cała adaptacja idzie na marne.
Na Perseidy najlepsze będą miejsca z dala od miejskich świateł: Bieszczady, Góry Stołowe, Mazury czy bałtyckie plaże. Zwróć uwagę, że to inna lista niż przy zaćmieniu — Bieszczady, kiepskie po południu, w nocy sprawdzą się znakomicie.
Sam rój to pozostałość po komecie 109P/Swift-Tuttle, która zostawiła na swojej orbicie pas drobnych okruchów. Ziemia przechodzi przez ten pas co roku o tej samej porze.
Zostało jedenaście dni. Teraz pozostaje trzymać kciuki za pogodę.
Źródła:
GeekWeek Interia, National Geographic Polska, Polskie Radio 24, Szkoła Główna Mikołaja Kopernika


