Polski wkład w teleskop Roman: dwaj astronomowie z UW i dane z projektu OGLE
2026-09-04Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman wystartował 30 sierpnia 2026 z kompleksu 39A na Florydzie na rakiecie SpaceX Falcon Heavy — kilka miesięcy przed pierwotnie zakładanym terminem. W przygotowanie misji zaangażowani byli dwaj naukowcy z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego: dr hab. Przemysław Mróz i dr hab. Radosław Poleski. To jedyni Polacy w tym projekcie.
Co konkretnie zrobili
Ich rola nie sprowadza się do udziału w gremiach. Mróz współpracował z międzynarodowym zespołem kierowanym głównie przez astronomów amerykańskich i opracował kody komputerowe służące do analizy danych zbieranych przez teleskop. Poleski jest członkiem zespołu, który przygotowywał sam eksperyment mikrosoczewkowania, i również pracował nad kodami oraz algorytmami analizy. Nad teleskopem pracuje od około dekady.
Zaproszenie do misji nie było przypadkiem. Mikrosoczewkowanie grawitacyjne to specjalność Obserwatorium Astronomicznego UW, obchodzącego właśnie 200-lecie, a badacze stosują tę metodę z powierzchni Ziemi od dziesięcioleci — przede wszystkim w ramach projektu OGLE, prowadzonego przez tę placówkę.
Start obserwował na miejscu Poleski. Jak relacjonował, po raz pierwszy w życiu widział start misji kosmicznej — na stanowisku obserwacyjnym stawił się o 6:30 rano i znajdował się sześć kilometrów w linii prostej od rakiety.
Trzy zadania Romana
Przed teleskopem stoją trzy duże projekty naukowe:
- badanie odległych galaktyk,
- obserwacje gwiazd supernowych — oba pierwsze służą badaniu ciemnej energii i ciemnej materii,
- poszukiwanie planet metodą mikrosoczewkowania grawitacyjnego — i to w tym trzecim uczestniczą Polacy.
Kluczowa przewaga Romana polega na tym, że prowadzi obserwacje mikrosoczewkowania w podczerwieni. Pozwala to zaglądać w rejony Drogi Mlecznej skryte za chmurami gazu, niedostępne dla obserwacji naziemnych w świetle widzialnym. Zespół ma śledzić kilkaset milionów gwiazd w kierunku centrum Galaktyki, wypatrując zjawisk mikrosoczewkowania.
Planety swobodne — wątek najbliższy polskim badaczom
Mróz szczególnie czeka na wyniki dotyczące planet swobodnych, czyli obiektów niezwiązanych grawitacyjnie z żadną gwiazdą. To klasa, której istnienie astronomowie z UW wykazali właśnie na podstawie obserwacji projektu OGLE — Mróz jest jej współodkrywcą. Obserwacje kosmiczne mają pozwolić znaleźć znacznie więcej takich obiektów i zbadać je dokładniej.
Szacuje się, że Roman może wykryć nawet 100 tysięcy planet pozasłonecznych. Sam Mróz zaznacza jednak, że najciekawsze byłoby odkrycie czegoś zupełnie nieoczekiwanego.
Kiedy ruszą obserwacje
Teleskop zmierza obecnie do drugiego punktu Lagrange’a. Po dotarciu na miejsce zespół misji przeprowadzi testy wszystkich instrumentów i systemów, a następnie pojawią się pierwsze zdjęcia próbne. Na materiał o wartości naukowej trzeba będzie poczekać kilka miesięcy.
Polscy badacze rozpoczną pracę nad obserwacjami pól do mikrosoczewkowania w lutym, po zakończeniu testów i pierwszych zdjęciach. Misja podstawowa zaplanowana jest na pięć lat.
Źródła: Serwis Naukowy UW, National Geographic Polska, GeekWeek Interia, NASA


